Porządki, czyli miejsce dla Nowego

Porządki, czyli miejsce dla Nowego

Nie jestem zwolennikiem tworzenia z domu muzeum, ani też nie lubię fanatycznie sprzątać . Porządki dla mnie są swojego rodzaju oczyszczeniem.

Porządki są wspaniałym lekiem skutkują wspaniałym samopoczuciem. Zawsze znajdzie się miejsce, które można posprzątać, a z czasem  utrwaliłam w sobie przekonanie, że sprzątając robię porządki w mojej głowie.

Działa cudownie.

Mając zapchane szafy, w których znajduje się masa rzeczy nieużywanych, nie tkniętych latami, jednocześnie tak się „czuje” umysł. A jeśli gromadzi się rzeczy uszkodzone, ( bo „kiedyś” można je naprawić ), to takie uszkodzone rzeczy ( kiedyś się tym zajmę ) gromadzimy w swojej głowie.

Dzieje się tak dlatego, że wszystko we wszechświecie jest energią, więc i przedmioty mają swoją energię , tak jak wszystko. W zakamarkach szaf, zalega sobie zastała energia, która ogranicza przestrzeń.

Pozbywając się rzeczy niepotrzebnych, robię miejsce na Nowe, nowe , fajne rzeczy, nowe sytuacje, nowych ludzi oraz nie trzymam się skostniałych poglądów i przekonań ( gdybym je miała,eh ).

Spróbuj z przekonaniem , że jednocześnie sprzątasz swoją głowę, zrobić porządek chociaż w jednym małym miejscu, np. w szufladzie i powiedz jak się teraz czujesz ?

Ponieważ zapchane szafy i szuflady oznaczają zapchany umysł. jak może przyjść Nowe, skoro nie ma dla niego miejsca ? Obfitość lubi swoje miejsce, nie „lubi” gromadzić się wśród niepotrzebnych rzeczy, a porządki są ważne dlatego, że

 

Wszechświat kocha gesty i symbole

 

Gdy po raz pierwszy usłyszałam zdanie, że obfitość Świata jest dostępna dla każdego, wydawało mi się , że to tylko takie gadanie. Pomyślałam, że gdyby tak naprawdę było, nie byłoby tylu biednych ludzi, borykających się z kłopotami np. finansowymi.

A stwierdzenie

 

bieda jest tylko przekonaniem tkwiącym głęboko w umyśle

budziło we mnie złość.

Przekonania, że :

  • trudno jest zdobyć pieniądze,
  • nie mam uzdolnień i predyspozycji,
  • jest to nieosiągalne.

te i inne przekonania wprowadzają umysł w swojego rodzaju odrętwienie.

 

Później można odpocząć popijając herbatkę w swoim pięknie oczyszczonym domu.

4 thoughts on “Porządki, czyli miejsce dla Nowego

  1. Z jednej strony to logiczne. Ale czy takie wyrzucanie rzeczy, które mogą się przydać nie powoduje zaśmiecanie planety. Toniemy pod zwałami śmieci. Czy nie lepiej nie kupować nowych rzeczy, tylko korzystać ze starych póki się da?

    Słyszałam o „spisku żarówkowym” – podobno producenci celowo obniżają jakość rzeczy, żeby szybciej się psuły i żeby ludzie szybciej kupowali nowe. Ale w ten sposób niepotrzebnie zużywa się zasoby naturalne ziemi na produkcje niepotrzebnych rzeczy i zasypuje planetę śmieciami.

    Moim zdaniem obkładanie się rzeczami to najgorsze co może być. Dużo rzeczy obciąża psychicznie – strach co się z nimi stanie, presja że trzeba ich używać, strach przed złodziejami, strach przed molami, strach że się zniszczą. Jak masz 20 par butów to jak sie męczysz które zalożyć.

    1. Tak , masz rację. Jednak nie trzeba wyrzucać , można oddać komuś kto potrzebuje. Jednak Ziemię zaśmiecają i zanieczyszczają zupełnie inne rzeczy. Np. bezmyślne kupowanie co popadnie. Tak, zgadza się , teraz produkują sprzęt , który zużywa się szybciej, bo to sposób na dodatkowy dochód. Jednak jeżeli chodzi o porządki, w tym wypadku chodzi mi bardziej o ich działanie terapeutyczne . Ja już od długiego czasu nie gromadzę rzeczy, jest to cudowne uczucie wolności, jednak nigdy nie czułam strachu, co się z nimi stanie, może po prostu mam inny charakter, rzeczy to rzeczy i już.

  2. Prawda. Często spotykam się ze stwierdzeniem- a, może się przyda jeszcze. Takie „przydaśki” są niebezpieczne. Powodują wiele złych wibracji. Szanuję zasadę porządkowania, jeśli coś nie było potrzebne przez dwa lata. Ale nie dotyczy to pamiątek bardzo osobistych, tyle ,że są to symboliczne drobiazgi. Mają swoje miejsce, Tam nie ma przekładania, a od pewnego czasu nie ma też dokładania…..
    Pozdrawiam. Aleksandra

    1. Oczywiście, że „przydaśki” są niebezpieczne i to jak ! Jeżeli chodzi o pamiątki, to u mnie i one przechodzą ostrą weryfikację. Przedmioty mają pamięć. Przyjmuję więc zasadę, że jeśli pamiątka wspomnienia bolesne, niekomfortowe, lub kojarzy mi się z osobą, z którą łączę negatywne emocje – pozbywam się jej. Nie wieszam pamiątkowych fotografii osób, które odeszły i t p. Najlepiej jednak kierować się swoimi odczuciami. Gdy robię porządki, za każdym razem z intencją oczyszczania umysłu i ciała przy okazji i to jest dla mnie super.
      Pozdrowienia dla Ciebie Aleksandro

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *