Jedna chwila zmieniła wszystko

 Jedna chwila zmieniła wszystko , wszystko co kochałam i moje marzenia.

Siedziałam przy oknie obserwując tańczące za szybą płatki śniegu. Ogród wyglądał pięknie, otulony świeżym, białym puchem.
Łzy spływały mi po policzkach na myśl o wydarzeniach poprzedniego dnia, ta jedna chwila zmieniła wszystko.

Miałam 14 lat i za kilka dni swój pierwszy, dorosły i poważny występ na wielkiej scenie. Ale zacznę od początku, od wczorajszego dnia.

Wstałam rano, przecież dziś próba generalna.

 

Od dłuższego czasu, z moją grupą baletową i oczywiście pod okiem cudownych nauczycieli przygotowywałyśmy swój pierwszy, ważny występ – Jezioro Łabędzie.

Każda z nas była podniecona tym faktem. Po pierwsze dlatego, że próba generalna odbywała się już na dużej scenie, po drugie, dziś pierwszy raz próba odbywać się miała w nowych strojach, przygotowanych specjalnie do tego występu. Stroje były piękne, zwiewne jak letnia mgiełka o poranku. Dostałam również nowiutkie puenty.

Tata odwiózł mnie na miejsce i miał zostać ze mną do końca próby. Zagadywał mnie po drodze, która dłużyła się niemiłosiernie.

 

 

Dotarliśmy na miejsce, gdzie były już moje koleżanki oraz mnóstwo innych osób. Panował chaos, ale usłyszałam głos nauczycielki

 

Dziewczynki!

Proszę wszystkie do przebieralni!

 

Tego dnia, wszystkie byłyśmy szczęśliwe, lekko podenerwowane, a energia wprost nas rozpierała. Czekały cudowne sukienki, ale najważniejsze było dobrze założyć puenty.

Wszystkie byłyśmy już gotowe i na szczęście, a właściwie na nieszczęście zostało jeszcze sporo czasu i aby się czymś zająć, wymyśliłyśmy sobie zabawę.

W przebieralni piętrzył się stos materacy do ćwiczeń, były poukładane jeden na drugim prawie do samego sufitu. Postanowiłyśmy wspinać się na nie, a potem z tego stosu skakać na podłogę, na podłodze poukładane były *trelinki, jak to kiedyś bywało. ( może teraz też jest, nie wiem )

 

Skakałyśmy jedna po drugiej, w kółko.

Miałam już trzecią kolejkę skoków,szykowałam się do następnego i skoczyłam !

 

Skoczyłam tak niefortunnie, że palce lewej stopy utknęły pomiędzy trelinkami, a ja przewróciłam się na plecy. W tym momencie poczułam przeszywający ból, tak okrutny, że straciłam przytomność. Gdy się ocknęłam zobaczyłam jak Tata pochyla się i widziałam w jego oczach łzy.

Przyjechało pogotowie, trafiłam do szpitala, gdzie zajął się mną przemiły starszy Pan doktor i to było moje szczęście w tym nieszczęściu. Owy Pan doktor okazał się jednym z najlepszych ortopedów.

Po badaniach okazało się, że moja stopa była złamana w połowie !!!
Mój świat legł w gruzach. Mój balet, moja scena, moje

Łabędzie Jezioro !

 

Siedziałam więc w oknie obserwując tańczące za szybą płatki śniegu. Ogród wyglądał pięknie, otulony świeżym, białym puchem. To nie przypadek, to wskazanie innej drogi.

 

Powoli rozumiałam, że moja pasja jaką był taniec, stoi pod wielkim znakiem zapytania. Gips, rehabilitacja to 2 długie lata. Jestem wdzięczna Doktorowi, że zajął się moją stopą znakomicie. Dzięki niemu nie ma żadnych fizycznych skutków wypadku.

 

Teraz rozumiem – to nie stało się przypadkiem, w życiu nie ma przypadków, przypadek to pseudonim, który przybrał Stwórca, by pozostać incognito !

 

Sekret

 

Jeśli Serce choć jeden raz poczuje, jak to jest żyć z Pasją, a okoliczności spowodują, że realizowanie jej stanie pod znakiem zapytania, Serce postara się ze wszystkich sił, by inne zainteresowania i talenty przerodziły się w nową Pasję.
Tak, moją pasją są Sztuki Piękne, tworzenie Grafiki, a wszystko po to by tworzyć przestrzeń piękniejszym miejscem.

 

I tak jak kiedyś swoje obrazy malowałam tańcem,

teraz robię to pędzlem.

 

 

 *Co to trelinki ? Są to drewniane panele, wykonane z desek z zachowaniem odstępów między jedną, a drugą deską.  Kładło się na podłodze w przebieralniach, basenach itp.

 

4 thoughts on “Jedna chwila zmieniła wszystko

  1. Oj tak. Sekunda, i życie zmienia tor. Miałam tez takich chwil kilka.
    Serdeczności kochana.
    PS. Tez tańczyłam, ale sama zrezygnowanym, nie umiałam zrezygnować z innych pasji, a taniec zabierał niemal wszystko.

    1. Tobie również Serdeczności.
      Ps. To zupełnie inna sprawa.
      Ze swoich pasji ja wybrałam właśnie balet. Czym innym jest wybór czegoś innego, a zdecydowanie czym innym jest fakt, gdy to co wybrałam, zostało brutalnie przerwane.

  2. Ciekawie opowiedziana historia , prawdziwa , z życia. Tak w życiu jest. Dokładnie. Często przypadek, nie zawsze szczęśliwy przypadek, zmienia kolej naszego życia. Doświadczałam tego parę razy.Może właśnie dlatego lepiej wsłuchać się w głos wewnętrzny. On podpowiada . Może nawet nazwijmy to intuicją, przeczuciem. Często jest ten głos zabijany przez splot różnych zdarzeń, choroby, zakazy, nakazy, itp. A z drugiej strony – może właśnie taki układ jest celowym zabiegiem , aby obudziła się w nas, drzemiąca siła . Talent, dar, cokolwiek, jakkolwiek to nazwiemy. Coś, co jest w nas, ale w jakiś sposób nie mamy świadomości, że jest w nas taka potęga. Szkoda, że czasem przebudzenie boli…. Gdyby nie złamanie stopy, nasza Autorka nie tworzyła by dla nas swoich pięknych dzieł. Za te dzieła – dziękujęmy.

    1. Olu, przede wszystkim miło mi, że podoba się Tobie moja sztuka. Tak Kocham to co robię. Masz całkowitą rację, wszystko co nas spotyka dzieje się po coś. Gdybym to wiedziała wtedy, kiedy stał się ten wypadek, prawdopodobnie nie cierpiałabym tak bardzo. Ale to przecież doświadczenia. Tak, też myślę, że to był celowy zabieg, bo widocznie taniec nie był moją drogą. tylko sztuka.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *