Dzicz wkrada się na salony, czyli efekt Black Goo

Dzicz wkrada się na salony, czyli efekt Black Goo – dosłownie.

Jestem tolerancyjną osobą i szanuję odmienne poglądy, idee, styl życia i nigdy nie twierdzę, że moja racja jest jedynie słuszna. Szanuję ludzi o odmiennym zdaniu na wiele tematów.

Jednak nie ma we mnie tolerancji dla destrukcyjnych systemów, działań, czy siłą narzucania innym swoich przekonań.

Moje intencje są zawsze ukierunkowane na to, by to co robię służyło dla rozwoju ( nie istotne w jakiej dziedzinie ), ale przede wszystkim bez szkody dla natury, czyli flory, fauny i ludzi.

Dlatego chętnie uczestniczę w sympozjach, konferencjach, czy innych inicjatywach prozdrowotnych, promujących ochronę środowiska naturalnego i życia wolnego od niszczących programów, działań ogłupiających świadomych i mniej świadomych ludzi.

Właśnie zbliża się termin jednej z takich konferencji, na którą koniecznie chciałam pojechać. Poznać nowych, ciekawych ludzi, dowiedzieć się więcej na tematy, które mnie interesują i gdy przyszedł czas wypełnienia zgłoszenia, czytając druk dostałam szału. Dlaczego ?

A to za sprawą drobnego faktu umieszczonego na druku zgłoszenia, którego większość ludzi w ogóle nie zauważyła ( ja takie rzeczy dostrzegam natychmiast ).

Otóż moi Drodzy !

Dzicz wkradła się na Salony ! Zalewa Świat, Europę niczym Black Goo

To, że spotkanie ma się odbyć w hotelu Hilton, tak naprawdę nie ma żadnego znaczenia, to tylko w kontekście, że nie pod budką z piwem.

Kolosalne znaczenie natomiast ma fakt, że tematem konferencji ma być zdrowie, ochrona życia i przyrody.

Co takiego zobaczyłam na owym zgłoszeniu i dlaczego dostałam szału ?

Na zgłoszeniu trzeba podać jaki posiłek się preferuje – czy tradycyjny (dla ludzi, którzy w swoim umyśle mają głęboko zakorzeniony karnizm), posiłek wegetariański lub wegański (to ja między innymi), czy halal !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Dla tych, którzy nie wiedzą co to, podpowiem, że to idea rozpowszechniana przez pewien totalitarny, destrukcyjny system polityczny. Idea, która nakazuje jedzenie zwierząt mordowanych rytualnie, w bardzo okrutny sposób. Idea, która „pasie się” okrutnymi mękami, w których umierają zwierzęta poddane tym satanistycznym rytuałom !!!

Uważam, że ten kto żywi się energią śmierci, cierpienia i lęku, sam jest siewcą śmierci, cierpienia i lęku.

Już od dawna nie preferuję walki z niczym, bo walka oznacza zasilanie takich, czy innych niszczących zachowań.

Znacznie lepszą postawą jest stawianie oporu, czyli zwyczajnie bojkot. Dzięki czemu nie zasilam takiej patologii, nie oddaję temu swojej życiowej energii i innym proponuję to samo.

Pomyśl, gdyby w ludziach była jedność i nastąpiłby bojkot jakiejkolwiek destrukcji, to czy „zło” miałoby rację bytu ? Myślę, że nie.

Dlatego stawiam czynny opór wszystkiemu co sieje zniszczenie, powoduje ból i cierpienie. Wszystko to jest wywoływane celowo, by budzić w ludziach agresję, lęk, by niszczyć zdrowie i wprowadzać programy kontroli umysłu, do których należą między innymi

  • religie
  • karnizm
  • systemy polityczne
  • New Age
  • ze szczególnym uwzględnieniem „Black Goo” – czyli wyżej wspomnianego totalitarnego systemu politycznego, pleniącego się niczym zaraza.

Myślę, że powodem dla którego wielu ludzi nie widzi jak małymi krokami się to umacnia jest brak uważności. Tak uważam, że uważność dziś jest niezbędna.

Na konferencję nie pojadę, chociaż wiem że dowiedziałabym się wiele ciekawych rzeczy, spotkałabym wielu ciekawych ludzi. Jednak nie ma takich rzeczy, ludzi dla których porzuciłabym swoje wartości i swoje idee.

Do następnego poczytania

4 thoughts on “Dzicz wkrada się na salony, czyli efekt Black Goo

    1. Tak, widzę że jednak nie tylko mnie zatkało. I tak małymi krokami ludzie są „oswajani” z tym. Powiem Tobie, że większość nie zauważa takich rzeczy, tym sposobem „koronkowa” robota is……… cji postępuje, systematycznie i w sposób dla wielu niezauważalny.
      Nie wyobrażam sobie, by ta sama osoba, tymi samymi rękami przygotowywała posiłek dla mnie.
      Tak jak napisałam, jedynie bojkot i uważność ma sens.

  1. Od pewnego czasu obserwuję , że ludzkość jest mocno manipulowana. Jest mnóstwo narzędzi manipulacji, tak skonstruowanych, że czasem trudno się zorientować. Ludzie zajęci swoim życiem często nie mają czasu na refleksję i porywa ich „nurt”. Pośpiech, kolorowe reklamy, przysłowiowe ciasteczko do kawy- od firmy, niszczą wrażliwość . Ci, którzy pozostają wrażliwi na manipulacje są ogromną mniejszością. Najprostsze komunikaty płynące do nas są również zmanipulowane. Przyznaję rację, że opór jest najskuteczniejszą formą do przeciwstawiania się. Ciekawe ile takich manipulacji pojawi się na owej konferencji? Nie mam żadnych złudzeń , że tak będzie. Znak czasu. Pozdrawiam

    1. Tak, masz rację. Ja to nazywam „gotowanie żaby” – wkłada się żabę do zimnej wody i powoli podgrzewa. W rezultacie żaba nawet nie wie, że jest gotowana. Manipulacja trwa od dawna, tylko teraz przybrała na sile, a spora gruba ludzi jest już na tyle „ugotowana”, że nawet nie ma tego świadomości. Głównie chodzi o zniszczenie białych ludzi. Dlaczego akurat białych ? Ponieważ biali ludzie, a konkretnie te około 40 % nieugotowanych, mają inne postrzeganie, inne procesy myślowe i patrzą na ręce tym, którym się wydaje, że rządzą. Stąd niszczenie więzi między ludzkich, farmacja, edukacja na coraz niższym poziomie, sianie strachu, to co się dzieje w Europie i wiele innych rzeczy, których nie sposób wymienić, tyle tego. Po prostu uważność i opór, to najlepsze co można zrobić, by nie zostać ugotowanym i dzielenie się z innymi swoimi spostrzeżeniami.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *